Gości online: 3
Przepis - lekkie i kokosowe ptasie „mleczko” w wersji jogurtowej
lekkie i kokosowe ptasie „mleczko” w wersji jogurtowej

lekkie i kokosowe ptasie „mleczko” w wersji jogurtowej

Nie do końca wiedziałam jak to nazwać, smakiem i konsystencją nie koniecznie przypomina ptasie mleczko, bo nie ma tu "mleczka" tylko "jogurcik", ale "ptasi jogurcik" nie brzmi dobrze ;). Dlatego postanowiłam wyjaśnić Wam, że jest to lżejsza - jogurtowa wersja na ptasie mleczko, a żeby wzbogacić smak dodałam kokos, co dało wrażenie przyjemnej głębi. Przygotowałam je na urodziny męża i z ręką na sercu mogę Wam powiedzieć, że gościom bardzo smakowały :). 
czas: 25 min + chłodzenie całą noc
porcja dla: ok. 35-40 kosteczek
Data: 12/09/2014

Składniki:

-400g jogurtu greckiego/naturalnego
-4 łyżki cukru pudru
-mała szklaneczka wiórków kokosowych
-1/3 szklanki gorącej wody
-3 łyżeczki żelatyny w proszku

Przygotowanie:

Krok 1 - lekkie i kokosowe ptasie „mleczko” w wersji jogurtowej
Do miski przekładam jogurt i mieszam go aby rozluźnić masę. Przesiewam do tego cukier puder, mieszam dokładnie, kosztuję, jeżeli nadal jest dla Was za mało słodkie to dodawajcie po łyżeczce cukru pudru, aż uzyskacie odpowiedni poziom słodkości. Następnie przesypuję wiórki kokosowe, mieszam dokładnie i odstawiam na bok.
Krok 2 - lekkie i kokosowe ptasie „mleczko” w wersji jogurtowej
Do 1/3 szklanki gorącej, przegotowanej wody przesypuję żelatynę i dokładnie mieszam aż się całkowicie rozpuści, odstawiam do ostygnięcia. Jak żelatyna jest już chłodna to przelewam ją do masy jogurtowej, stale ją mieszając. Przygotowuję naczynie, w którym będę chłodzić masę w lodówce, wykładam je najlepiej dwiema warstwami foli aluminiowej, dzięki temu łatwo wyjmiemy masę. Przelewam wszystko do formy, rozsmarowuję równo, od wierzchu przykrywam folią, żeby nie przeszło zapachami z lodówki i wstawiam do lodówki najlepiej na całą noc.
Krok 3 - lekkie i kokosowe ptasie „mleczko” w wersji jogurtowej
Następnego dnia wyjmuję formę z lodówki, delikatnie wyjmuję folię aluminiową z masą, delikatnie odrywam ją od brzegów masy. Przygotowuję w dzbanku bardzo ciepłą wodę, w której będę moczyć nóż po każdym cięciu, dzięki temu wyjdą równe krawędzie. Odkrawam nierówne krawędzie a resztę kroję w kostkę ok 2x2cm. Przekładam na talerz i podaję, w razie co przechowuję w lodówce. Gotowe, smacznego :).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *